tylko michalbuchta.eu
cały internet

niegrzeczny ja, oj niegrzeczny

Zalazłem za skórę zarządowi pewnego wydziałowego samorządu studenckiego. Stworzyłem tu, na wordpressie, małą stronę, która miała niewinny tytuł „Czas na zmianę w R[adzie] S[amorządu] S[tudenckiego] WNS”. Cóż, było w tym trochę czarnego PR-u, ale również argumenty. Myślę, że dosyć mocne argumenty. Można je zresztą przeczytać tu, tu i – przede wszystkim – tu. Żeby nie było niedomówień: nie tylko ja na forum krytykowałem, aczkolwiek wyrosłem na głównego przywódcę niezadowolonych z pracy samorządu.

Od początku deklarowałem, że nie będę kandydował do Rady nowej kadencji (wybory jesienią). Przyznać jednak muszę, że przyszło mi to na myśl po napisaniu pierwszych postów. Zaraz jednak przyszła refleksja – po co mi to? czy mało mam obowiązków? czy nie musiałbym tych ludzi widywać codziennie? Mimo tej deklaracji byłem traktowany jak intruz, jak konkurent. A użytkownicy forum jak powietrze, dwaj przedstawiciele samorządu plus pewna powiązana osoba zachowywali się nieco arogancko, lekceważąc nas. I lekceważąc oddziaływanie forum. Gdy zaczynali tę kadencję, to rzeczywiście było najwyżej kilkadziesiąt użytkowników, niewiele osób o nim wiedziało. Teraz jest nas ponad 1100, a postów jest ponad 55,5 tysiąca, wie o nas wiele osób na wydziale, w tym władze (ale o tym, z pewnych względów, napiszę za parę dni).

Teraz pomyślałem, że można na nowo wzbudzić dyskusję. Może niefortunnie to zrobiłem, tworząc stronę www, ale myślałem, że będzie to miejsce do dyskusji. Przeliczyłem się. Oto treść oświadczenia zarządu tegoż samorządu, który tak niemiłosiernie potraktowałem:

Zarząd Rady Samorządu Studenckiego z ubolewaniem przyjmuje oszczerstwa Pana „Lauro” przedstawione na stronie internetowej www.wordpress.com pod adresem Rady Samorządu Studenckiego Wydziału Nauk Społecznych dotyczące wykonania budżetu RSS WNS. Tym samym prosimy o udostępnie dobrowolnie danych osobowych przez Pana „lauro” oraz źródła przedstawionych informacji gdyż Zarząd RSS WNS pragnie o całej sprawie poinformować Dziekana Wydziału Nauk Społecznych. Wolność słowa i swoboda wypowiedzi są cennymi wartościami aczkolwiek nie są tożsame z kłamstwem.

Opublikowali to przewodniczący i sekretarz, pod nickiem tego ostatniego. Najpierw mnie to zmroziło, a potem zacząłem się śmiać. Przypomniałem sobie bowiem, że widniało tam moje imię i nazwisko. Na każdej stronie. Mam więc dowód, że nawet nie pofatygowali się, aby na tę stronę wejść. Drugi dowód jest na ich lenistwo – korespondowałem niegdyś ze wspomnianym sekretarzem używając gmailowego, oficjalnego adresu; doskonale wiedział, że lauro to ja. A te dwa dowody uzasadniają też inną tezę: chcieli mnie tylko nastraszyć dziekanem. Co – biorąc pod uwagę brak tejże strony – mogłoby wskazywać na to, że się im udało. Nic bardziej mylnego.

Decyzję o usunięciu strony podjąłem po rozmowie w cztery oczy z jednym z członków Rady. Nie komentuję faktu, że na tej rozmowie zaczęło mu zależeć nie po fali argumentów w czasie marcowo-kwietniowej wojny, a po stworzeniu strony. Musiałem się urwać z ważnego zebrania, aby dotrzeć pod rektorat. Było warto. Porozmawiałem z nim, dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, o które notabene prosiliśmy na forum w czasie tamtej wojny. Przekonałem się, że poświęca swój czas na pracę na rzecz wydziału i uczelni, pracę która nie daje wielu zysków, a czasem nawet przynosi straty.

A za zmianą w radzie SS dalej się opowiadam. Częściową.

 

wykop twitter blip śledzik gwar digg del.icio.us technorati

skomentuj

Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona korzysta z systemu zarządzania treścią Wordpress i motywu Digg 3 Column.