narasta antyniemiecka fobia nacjonalistów
autor: Michał Buchta, 9 wrz 2006 | komentarze [2] | RSS
Zaczęła się antyniemiecka kampania propagandowa na całego. Będzie ona podgrzewała ksenofobiczne nastroje w społeczeństwie, i zapewne przyczyni się do poparcia ekstremistów w jesiennych wyborach. Co mam na myśli? Pomysł LPR-u dotyczący odebrania mniejszościom narodowym praw politycznych.
Argumentem jest rzekomy analogiczny brak praw mniejszości zamieszkujących RFN. Zdaniem Janusza Dobrosza, najlepszym przykładem na poparcie tej tezy jest fakt, iż w Niemczech nawet w wyborach do Landtagu (niemiecki parlament lokalny) nie ma zasady przewidującej, że mniejszości mogłyby wejść do niego nie przekroczywszy 5 proc. progu (cytat z PAP).
Oj, słabo pan poseł zna niemieckie prawo. Gdyby znał, to może by wiedział, że prawo wyborcze w każdym kraju związkowym jest inne. Co prawda z reguły to właśnie kraj decyduje, które grupy mają prawo do uznania za mniejszość narodową, ale jak wyjaśnić obecność duńskiej mniejszości w landtagu Szlezwiku-Holsztyna? Jak wyjaśnić nieobecność mniejszości tureckiej? I wreszcie – jeśli Polacy są tam tak liczni, to bez przeszkód kandydowaliby do organów przedstawicielskich. A najśmieszniejszy w całej tej sytuacji jest fakt, że to robią! Radzę przejrzeć listy wyborcze do parlamentów: europejskiego, federalnego, krajowych (podobnie z osobami tureckiego pochodzenia).
Bardziej tragiczny jest fakt, że sprawa progu wyborczego trafiła na jedynkę Süddeutsche Zeitung, o czym pisze onet. Stosunki polsko-niemieckie dawno nie były tak złe, ale inicjatywa Ligi może je zupełnie unicestwić.
Mój optymizm sprzed dwóch miesięcy zmarł śmiercią naturalną.









co innego kandydowanie a co innego uprzywilejowana pozycja. nie chce wypowiadac sie autorytatywnie ale cos sie mi wydaje ze tylko dzieki temu mniejszosc niemiecka zasiada w polskim parlamenice
i nawet mniejszosc dunska w landtagu Szlezwiku- Holsztyna jest bardziej dla mnie zrozumiala (prawidlowosci geograficzne) niz mniejszosc niemiecka w polskim parlamencie
V
druszniku, mniejszość duńska w SH jest tam z tego samego powodu co niemiecka w RP – prawidłowości historyczne. Tak jak polska wokół Wilna czy Grodna.
Dwa mandaty (tyle zazwyczaj zdobywają przedstawiciele MN) to żaden przywilej. To oscyluje w granicach połowy procenta foteli sejmowych.