tylko michalbuchta.eu
cały internet

kampania wyborcza nabiera rumieńców (Żory)

Już w sierpniu sądziłem, że tegoroczne wybory samorządowe w moim mieście będą ciekawe, jeśli będzie więcej niż trzech kandydatów na prezydenta (tyle było 4 lata temu). A jest ich sześciu, w tym pięciu „nowych”. Obecnie panujący prezydent (Waldemar A. Socha, ŻPiWS) ubiega się o trzecią kadencję. Moim zdaniem ma dużą szansę, o ile wycofają się jego polityczni „przyjaciele”…

Mam na myśli wiceprezydenta (Daniel E. Wawrzyczek, PiS) oraz naczelnika wydziału odpowiedzialnego za infrastrukturę (Andrzej S. Pałuchowski, AP). Jak słusznie zauważyło Radio 90 FM, w tegorocznych wyborach startuje aż trzech kandydatów z jednego Urzędu Miasta! Dwaj kolejni to radni: Wojciech R. Maroszek (PO) i Kazimierz K. Dajka (). Last but not least (poniżej wyjaśniam, dlaczego): Andrzej K. Bielawski (SLD+SDPL+PD+UP). Pozwolę sobie na kilka słów komentarza o każdym z kandydatów…

Waldemar Socha

kończy drugą kadencję. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy to dobre czy złe lata dla miasta. Z jednej strony Żory się rozwijają, ale równocześnie zwiększa się zadłużenie. Szwankuje system oświaty. Ostatnie wybory wygrał w drugiej turze (66%).

Daniel Wawrzyczek

w sytuacji niezależności Waldemara Sochy, PiS postanowiło wystawić kandydata w Żorach. I pewnym sensie słusznie, bo partia Kaczyńskich wygrała rok temu w moim mieście, w wyborach do Sejmu (32,5%). Widziałem go „w akcji” na sesji Rady Miasta; sprawił na mnie wrażenie fachowca.

Andrzej Pałuchowski

naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Ochrony Środowiska UM. „Zastał miasto zacofane, zostawił rozgrzebane” – rzekłbym jako mieszkaniec. Przestaje być urzędnikiem, chce być politykiem. Z jego listy do RM kandyduje Marian Ciemięga, rok temu kandydat Samoobrony do Sejmu.

Wojciech Maroszek

działacz dość prężnego Stowarzyszenia „Progres” i Subregionu Zachodniego. Najmłodszy kandydat na prezydenta Żor. Sedzia siatkówki. Na stronie jego kolegi znajduje się herb miasta, który nie powinien być wykorzystywany do takich celów. Cztery lata temu wysłał do mnie ręcznie adresowany list agitacyjny, a do moich rodziców – nie. Skąd wiedział, że właśnie wtedy mogłem już głosować?

Kazimierz Dajka

rok temu kandydował do Sejmu z listy LPR. Mieszkaniec dzielnicy Rogoźna, w związku z tym organizator tegorocznych dożynek ogólnomiejskich (wszechmiejskich?). W czasie festynu dożynkowego były problemy z najprostszą sprawą: akustyką i mikrofonami (Elektryczne Gitary musiały mieć próbę, gdy cały korowód dożykowy z prezydentem na czele znalazł się już na boisku sportowym); wina spada na Dajkę. W tym sezonie założył własny komitet, aby nie być kojarzonym z Ligą.

Andrzej Bielawski

doktor prawa, prowadzi własną kancelarię prawniczą; rok temu jednak nie wiedział, że wszelkie materiały wyborcze winny być opatrzone opisem (w tym wypadku było to „KW SLD”). Na żorskiej scenie politycznej de facto jest osobą nieznaną; rok temu kandydował do Sejmu, otrzymując w Żorach zaledwie 394 głosów. Jest „następcą” skompromitowanego Bernarda Gwoździka, który kandydował 4 lata temu, odpadając w I turze. Został wiceprezydentem, ale został odwołany z uwagi na prowadzenie samochodu po pijanemu.

Reasumując,

wyborca ma do dyspozycji 5 kandydatów szeroko rozumianej prawicy światopoglądowej i jednego z lewicy. I właśnie dlatego dr Bielawski ma – przynajmniej teoretycznie – szansę na przejście do II tury. Głosy wyborców centroprawicowych i konserwatywnych podzielą się na kilka osób, a lewicowych – skupią się na jednej.

Moim zdaniem, kandydaci Pałuchowski i Dajka, jeśli nie zainwestują pokaźnych sum w kampanie wyborcze, nie mają szansy na drugą turę. Liczyć się mogą tylko czterej pozostali: Socha, Maroszek, Wawrzyczek i Bielawski. Każdy z nich ma za sobą określone cechy, które pozwalają myśleć o dwudziestym szóstym listopada. Pierwszy ma 8 lat doświadczenia, dwaj kolejni są reprezentantami najważniejszych partii centralnych, a ostatni jest jedynym kandydatem lewicy.

Szykuję się na udział w debacie prezydenckiej, która odbędzie się 30 października.

Będzie ciekawie.

wykop twitter blip śledzik gwar digg del.icio.us technorati

komentarze

  1. Uzupełnienie:
    Najstarszy spośród kandydatów jest Andrzej Bielawski (57), rok młodszy Andrzej Pałuchowski (56), rówieśnikami są panowie prezydenci (po 44), piąty jest Kazimierz Dajka (42), a najmłodszy – jak wyżej napisałem – Wojciech Maroszek (32). Wszyscy panowie mają wyższe wykształcenie, z wyjątkiem K. Dajki (średnie). Info: PKW

  2. Uzupełnienie 2:
    na swojej stronie internetowej, na podstronie z galerią kandydat Kazimierz Dajka nie podaje, skąd pochodzą poszczególne zdjęcia. A jedno z nich zrobiłem osobiście, aparatem UM, dla strony internetowej zory.pl.

  3. ” … widziałem go „w akcji” na sesji Rady Miasta; sprawił na mnie wrażenie fachowca … ” DOBRE też WIDZIAŁEM GO W AKCJI po jego wypowiedzi stwierdziłem, że jest szowinistą bo jako argumentu użył, że ktoś kto nie mieszka w Zorach nie może sie wypowiadać w sprawie Żor !!! buta i arogancja do ludzi którzy mogli pomyśleć inanczej …

    niedawno ktos powiedział mi, że kandyduje na prezydenta Zor ..
    teraz jak przeczytałem, że z PiS_u wszystyko jest logiczne …

skomentuj

Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona korzysta z systemu zarządzania treścią Wordpress i motywu Digg 3 Column.