komedia o Adolfie
autor: Michał Buchta, 9 sty 2007 | jeden komentarz | RSS
Dani Levy, niemiecki (acz żydowski) reżyser nakręcił film o Hitlerze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że to… komedia. Jej tytuł brzmi: „Mein Führer – Die wirklich wahrste Wahrheit über Adolf Hitler”, czyli „Mój führer – Faktycznie najprawdziwsza prawda o Adolfie Hitlerze” (tłum. MB). O co chodzi w filmie? Goebbels planuje noworoczną mowę 1945 dla wodza, który jednakowoż nie jest już zdolny do takich czynów. Minister ds. propagandy sprowadza więc z Sachsenhausen byłego żydowskiego aktora Grünbauma, który ma 5 dni na doprowadzenie Hitlera do dawnej świetności. Jaki jest oddźwięk? 75-letni dramaturg Rolf Hochhuth stwierdził, że nie potrafi pojąć, jak człowiek, który sam jest żydem, może wprowadzać do kina takie fałszerstwo historii. Wiceprezes ZJD sądzi, że film bagatelizuje i uniewinnia; twierdzi także, że ma ból brzucha, gdy tylko tworzy się komedię z Hitlera i holokaustu.
Obraz wejdzie do niemieckich kin w czwartek, do austriackich – 19 stycznia.
Więcej na stronie imdb, zobacz trailer.
Ciekawy jestem, kiedy odnotują to media w Polsce i jak wielka będzie nagonka…
***
Przepraszam za moje długie niepisanie. Sprawy osobiste. Wkrótce napiszę o pomyśle na Warszawę.
kategorie: Niemcy, kultura, społeczeństwo
słowa kluczowe: film
Benito Mussolini... jakiego nie znamy
Płyta CD (audiobook)
Czyta: Rafał Biskup
Realizacja i opracowanie muzyczne: Tomasz Budkiewicz
Wydawnictwo Bellona/Audioclub.pl
Czas nagrania: 68'05''
zobacz pełny opis








Zdaje się że źle- jest w kiosku onetu artykuł z Tygodnika Powszechnego.
Inna sprawa że komedia jest równie wysokich lotów, co „But Manitu”.