tylko michalbuchta.eu
cały internet

PSL walczy o głosy spokojem

Przytaczam w całości wystąpienie lidera ludowców z debaty nt. skrócenia kadencji. Wygląda na to, że marginalizowany w ostatnich miesiącach PSL próbuje odzyskać poparcie. Nie robi tego hakami, oskarżeniami czy zwykłymi atakami. Nie, nie jestem zwolennikiem PSL-u i raczej nie będę na tę partię głosował (chyba że pojawi się ciekawy kandydat w moim okręgu wyborczym). Ciekawsze fragmenty pogrubiłem; może niekoniecznie trzeba je zawieszać nad łóżkiem, ale warto zwrócić na nie uwagę.

Marszałek:

Proszę bardzo, pan poseł Waldemar Pawlak.

Poseł Waldemar Pawlak:

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! (Gwar na sali)

Marszałek:

Wysoka Izbo! Proszę o umożliwienie panu posłowi Pawlakowi przedstawienia głosu w debacie.

Poseł Waldemar Pawlak:

Chciałem zacząć tak, jak to jest w naszej tradycji: przekażmy sobie znak pokoju. (Wesołość na sali)
(Poseł Ryszard Kalisz: Bo cię Ziobro oskarży, uważaj.)
Jednak po tych sprostowaniach już chyba nawet na to nas nie stać na zakończenie, choć parę dobrych rzeczy zdarzyło się w całej kadencji, nawet na tym ostatnim posiedzeniu. Myślę, że decyzje, które dotyczą spraw związanych z ulgami w podatku dla rodzin, czy też utrzymaniem 7-procentowej stawki VAT, waloryzacją emerytur, zostaną przez ludzi dobrze przyjęte. Pomijając ten cały obszar piany, to są te rzeczy, które dobrze zrobiliśmy.
Co do pomyłek, to na koniec tej kadencji może podpowiem panu posłowi Kurskiemu, jako starszy kolega, że aby być za, trzeba nacisnąć ten zielony guzik z krzyżykiem. (Wesołość na sali, oklaski) [analogia do błędów w głosowaniach Jacka Kurskiego; wytknął je Roman Giertych – przyp. mb]
Szanowni Państwo! Wysoki Sejmie! Chciałbym w imieniu własnym i Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego podziękować wszystkim ludziom dobrej woli. Wszystkim tym posłom, którzy w tej kadencji dobrze przykładali się do pracy poselskiej. Być może nie byli ulubieńcami mediów, ale dobrze zasłużyli się dla naszego kraju. (Oklaski)
Szanowni Państwo! Warto dobrze pracować w każdych czasach. Nawet w czasie wojny, nawet kiedy liderzy niektórych ugrupowań licytują, prześcigają się w obelgach, niektórzy mają do tego wybitny talent. Kiedyś mówiono, że mężowie stanu myślą o przyszłych pokoleniach, politycy – o przyszłych wyborach. Przyspieszyliśmy ten czas polityczny tak, że to myślenie skróciło się do następnej konferencji prasowej. (Wesołość na sali, oklaski)
W latach 90. w polityce spór toczył się o charakter naszego społecznego działania, charakter państwa po odzyskaniu wolności. Pamiętam te nadzieje, które były po powołaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego i propozycji społecznej gospodarki rynkowej.
Bardzo ciekawą recenzję naszych polskich nienawiści i kłótni daje książka Davida Osta „Klęska Solidarności”, w której człowiek z zewnątrz, może o trochę nazbyt lewicowych poglądach, spostrzega bardzo prostą prawdę, że w naszym kraju obelgi zastąpiły współpracę, kłótnie zastąpiły współdziałanie.
Czasem warto na chwilkę zatrzymać się w tym szaleństwie wzajemnego zagryzania. Jeżeli spojrzymy na to w pełnym zakresie, to o ile na początku lat 90. mieliśmy problemy z nazbyt liberalnym podejściem, z takim pomysłem na państwo, które jest tylko nocnym stróżem, jest państwem leniwym, to teraz mamy z kolei takich gości, którzy wprowadzają nam państwo nadgorliwe, które postawi tego stróża w nocy, w dzień i w każdym miejscu, przy każdym. (Oklaski)
W tym miejscu warto na to spojrzeć w kategoriach znanego hasła: „Wolność, równość, braterstwo”, bo to jest też przestrzeń do zagospodarowania. Wydaje się, że za mało w naszej polityce braterstwa, bo ta polityka mogłaby być inna, mogłaby być lepsza. (Oklaski)
W 2005 r. było bardzo dużo frustracji, sporo poczucia krzywdy. Zostało to zagospodarowane w ten sposób, że powrócono do resentymentu państwa, które wybawi od wszelkich kłopotów, które wszystko zastąpi. Myślę, że są to dwa lata stracone, że jest to rozczarowanie, bo to jest powrót do staroświeckich pomysłów. Przecież dzisiaj nie buduje się już tego w ten sposób, że państwo zastępuje wszelką aktywność. Dzisiaj bardzo potrzebne jest to, abyśmy potrafili wykorzystać aktywność ludzi, sprawność instytucji, innowacyjność w gospodarce.
Proszę Państwa! Pomimo tego chaosu, pomimo walki polscy informatycy wygrywają międzynarodowe konkursy, a więc mamy wielu ludzi z talentami. Jakie zapewniamy im wsparcie? Nie musimy ich zastępować, mobilizować, skuwać w kajdanki i wysyłać na olimpiadę. Trzeba im tylko pomóc, by mogli się dobrze wykształcić. To samo dotyczy rolników, przedsiębiorców, nauczycieli. Nie trzeba ich ustawiać na sztywno, wystarczy im udzielić wsparcia. Polska przez ostatnie dwa lata była obszarem eksperymentów, gdzie wprowadzano program „Solidarne państwo”. To było dla nas też rozczarowanie w tych dyskusjach, bo nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego z „solidarnej Polski” zrobiło się „solidarne państwo”. I cóż to za nieszczęsna zbitka słów, bo solidarność to są relacje między ludźmi, a nie solidarność urzędników, służb specjalnych, prokuratorów. (Oklaski)
Wysoki Sejmie! Polska nie musi być ani liberalna, ani radykalna. Może być normalna. Tę normalność powinniśmy w naszym kraju przywrócić. I normalność, i zaufanie są w naszym kraju. Często bowiem na spotkaniach ludzie pytają o to, jak to jest, że w gminach potrafimy dobrze zarządzać, w powiatach, w województwach, a w kraju nie wychodzi. Staram się wtedy zadać pytanie w drugą stronę, odwrócić: Jak to jest, czy w gminach na wójta wybieracie największego łobuza czy rozrabiakę? A w przypadku Sejmu się to zdarza. (Oklaski) Czy wójt, burmistrz bierze sobie na zastępcę łobuza, a potem narzeka, że mu robota nie wychodzi? A w rządzie się to zdarza. (Oklaski)
Wysoki Sejmie! Szanowni Państwo! Jest możliwa inna droga, jest możliwa lepsza droga. Równowaga, szacunek, życzliwość, braterstwo, solidarność, pomocniczość – to są wartości, na których można budować lepszą przyszłość; przyszłość opartą na aktywnym społeczeństwie, na sprawnych instytucjach, które działają według zasady TQM, a nie TKM. Dla niezorientowanych: Total Quality Management to jest zarządzanie jakością. (Oklaski) TKM – rozumiem, że nie muszę wyjaśniać. (Oklaski)
(Głos z sali: To robią na co dzień.)
Innowacyjna gospodarka, mówiłem już o tych utalentowanych Polakach.
Szanowni Państwo! Na zakończenie, pod wpływem tego, co będzie się działo jutro, powiem, że jest pewna iskierka nadziei. Jutro bowiem w Wierzchosławicach przed grobem Witosa uklęknie pan premier Kaczyński. Jest już nawet namiot, policja już teraz pilnuje. Jesteśmy gotowi podzielić się tą tradycją, tą dobrą tradycją. Na nawrócenie nigdy nie jest za późno. (Wesołość na sali, oklaski) Oby to było tylko szczere nawrócenie, a nie takie nawrócenie wyborcze.
(Głos z sali: Jak z ZSL na PSL.)
Warto schylić głowę przed Witosem i posłuchać zasad, prawdziwych zasad. Przytoczę jedną z nich: Potęgi ani przyszłości państwa nie zabezpieczy największy nawet geniusz. Może to uczynić cały, świadomy swych praw i obowiązków naród. Tłumacząc to na dzisiejsze realia, można powiedzieć, że nawet dwaj geniusze nie wystarczą. (Wesołość na sali, oklaski)
Wysoki Sejmie! Gdyby rozwój gospodarki i życie ludzi zależało od wykrzyczanych słów i obelg, to Rzeczpospolita byłaby najbogatszym państwem na świecie, a Polacy pełni byliby poczucia szczęścia i nadziei. Gdyby tę złość i nienawiść można było przerobić na węglowodory, to ropę i gaz eksportowalibyśmy do Rosji. (Wesołość na sali, oklaski)
Wysoki Sejmie! Panie Marszałku! Zagłosujemy za skróceniem kadencji, aby przywrócić pokój w naszym kraju, aby przywrócić pokój między ludźmi, aby w przyszłym Sejmie…
(Głos z sali: Brawo, bardzo dobrze.)
…było więcej ludzi dobrej woli. Życzymy tego wszystkim Polakom. (Burzliwe oklaski, posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego wstają)

wykop twitter blip śledzik gwar digg del.icio.us technorati

skomentuj

Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona korzysta z systemu zarządzania treścią Wordpress i motywu Digg 3 Column.