tylko michalbuchta.eu
cały internet

z ziemi bawarskiej do polskiej

Karta do głosowania… czyli co można zmienić we wszystkich polskich ordynacjach wyborczych, biorąc dobre pomysły z bawarskiej ordynacji samorządowej. W Polsce obecnie nowelizowana jest ordynacja wyborcza w samorządach, trwa dyskusja nad zmianami w ordynacji europejskiej (PO i PiS: jedno państwo – jeden okręg wyborczy – jedna lista krajowa) i parlamentarnej (Platforma: ordynacja mieszana lub JOW-y).

Przede wszystkim warto zastanowić się nad terminem wyborów. Bardzo możliwe, że w Polsce w tym samym czasie odbędą się wybory samorządowe i wybór prezydenta RP (jesień 2010 roku). Nie jest to korzystne dla obydwu elekcji – prezydenckie będą zbyt upartyjnione, a samorządowe odbędą się w cieniu polityki ogólnokrajowej, co w przeciętnej gminie nie powinno następować. Co mówią o tym przepisy bawarskie?

Wybory komunalne nie mogą się odbyć w tym samym dniu, w którym przewidziane są wybory okręgowe, do Parlamentu Krajowego lub Europejskiego, do Bundestagu, a także referendum krajowe i inne głosowania (wyjątki wymagają zgody ministerstwa spraw wewnętrznych).

To rozwiązanie, dostosowane do wszystkich wyborów na terenie RP, uniemożliwia przeprowadzanie w tym samym czasie wyborów o różnym charakterze. Problemem polskiej sceny partyjnej, zwłaszcza kilkanaście-kilkadziesiąt dni przed wyborami, jest też zamieszanie przy tworzeniu list wyborczych: koalicje zawierane ad hoc, brak zgody na temat kolejności kandydatów na liście czy sprzedawanie miejsc. W Bawarii jest to niemożliwe.

Ustawa o wyborach wprowadza instytucję obowiązkowych prawyborów. Kandydaci danej partii lub grupy wyborców muszą zostać wybrani na zgromadzeniu, które odbywa się nie wcześniej niż 15 miesięcy przed wyborami.

Prawybory są przeprowadzane z reguły na kilka miesięcy przed terminem wyborów.

Bardzo ważny, i bardzo potrzebny w Polsce, jest zapis o ciszy wyborczej:

(…) cisza wyborcza obowiązuje tylko w czasie głosowania.

Nie ma więc ciszy w dniu poprzedzającym wybory, nie ma też ciszy między północą a momentem rozpoczęcia głosowania (tu: do godz. 8.00 rano). Cisza wyborcza jest moim zdaniem rozwiązaniem sztucznym. Wystarczy zresztą porozmawiać z ludźmi zaangażowanymi w kampanię wyborczą, aby dowiedzieć się, jakie sceny odbywają się przed północą w piątki przed dniem wyborów.

Wyborca może dokonać wyboru poprzez głosowanie listowne (…)

Prosty system: zgłaszasz potrzebę głosowania listownego, gdy nie masz możliwości oddania głosu w lokalu lub w wyznaczonym terminie. Otrzymujesz kopertę A, zawierającą oświadczenie (potwierdzenie tożsamości) i kopertę B, w której są karty do głosowania. Po wypełnieniu wkładasz karty do koperty B i zaklejasz, którą razem z oświadczeniem umieszczasz w kopercie A, którą zaklejasz. To gwarantuje anonimowość głosowania, bo osoba X z urzędu miasta/gminy zajmuje się potwierdzeniem tożsamości, natomiast koperta z kartami wyborczymi jest przekazywana komisarzowi wyborczemu. Proste i w założeniach uczciwe.

Bardziej skomplikowane jest oddawanie głosów w bawarskich wyborach lokalnych, ale podobny system obowiązuje w wyborach parlamentarnych w Szwajcarii (podobieństwo jest zasługą bawarskiego ministra spraw wewnętrznych z początków lat 50., Wilhelma Hoegnera (SPD), który w okresie nazistowskim przebywał na wygnaniu właśnie w Helwecji) i sprawdza się. W skrócie:

Wyborca dowolnie dysponuje swoimi głosami – może je przeznaczyć na jedną listę (krzyżyk przy nazwie listy); może je „rozdać” osobom z różnych list (uproszczona wersja szwajcarskiego panachage); może też wpisać, ile głosów (liczba 1-3) przeznacza dla pojedynczej osoby; może również skreślać kandydatów, którym nie chce dać głosu. Wyborca może więc na przykład jednocześnie zaznaczyć całą listę X, skreślić z niej jednego z kandydatów, skumulować głosy kilku kandydatów z tej listy (aby zwiększyć ich szanse) i oddać głos na kandydata z listy Y.

Ciekawostką jest też sposób postępowania, gdy jest mniej kandydatów niż miejsc do obsadzenia. Poniżej rozwiązanie z wyborów do rad gmin i powiatów, stosowane w zmodyfikowanej formie w wyborach burmistrza i starosty (zwróć uwagę na ostatnie zdanie):

Jeśli w okręgu zarejestrowana została tylko jedna lista lub żadna lista nie została zarejestrowana, odbywa się głosowanie większościowe (…). Nie ma wówczas prawa do kumulowania głosów (czyli dawania głosów podwójnych i potrójnych), ale może skreślać nazwiska (ma to sens wtedy, gdy jednocześnie zaznaczy całą dostępną listę). Wyborca ma jednak prawo do wpisania na listę dodatkowych nazwisk (wraz z imionami oraz zawodem lub stanowiskiem) spośród osób mających bierne prawo wyborcze.

A Ty, co sądzisz o tych propozycjach? Czy ulepszyłyby polski system wyborczy?

Informacja porządkowa:

pisząc „bawarska ordynacja samorządowa” mam na myśli ordynację gminną (GO), ordynację powiatową (LKrO), ustawę o wyborach komunalnych (GLKrWG) i komunalną ordynację wyborczą (GLKrWO); ordynacja ma tu dwa znaczenia: ustawy o ustroju (gmin, powiatów), jak i rozporządzenie o charakterze wyborczym (GLKrWO); w powyższym wpisie zająłem się jednak jedynie kwestią przepisów o charakterze wyborczym

cytaty pochodzą z projektu III rozdziału mojej pracy magisterskiej

wykop twitter blip śledzik gwar digg del.icio.us technorati

komentarze

  1. No wreszcie żeś się odezwał. 😉 ale widzę, że Ci kradną treść do splogów…

  2. mb cytuje sam siebie>Wybory komunalne nie mogą się odbyć w tym samym dniu, w którym przewidziane są wybory okręgowe

    Trzeba by zmieniać też Konstytucję, Bo są w niej dość sztywne terminy wyborów do parlamentu [w ciągu 30 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji]

    mb cytuje>Wyborca ma jednak prawo do wpisania na listę dodatkowych nazwisk (wraz z imionami oraz zawodem lub stanowiskiem) spośród osób mających bierne prawo wyborcze.

    MSZ cały system wyborów gminno-powiatowych strasznie zamotany. No i co się dzieje jeśli tak wybrana, wpisem wyborcy na listę, osoba wyboru nie przyjmie. A jak to pogodzić, w PL warunkach, z ustawą lustracyjną, która wymaga złożenia odpowiednich oświadczeń o wspólpracy z ehm organami bezpieczeństwa państwa w latach 44-89 przez kandydatów do stanowisk. Czy tak wybrani politycy składaliby oświadczenie post factum?

    mb>Cisza wyborcza jest moim zdaniem rozwiązaniem sztucznym.

    Być może. Ale ja bardzo sobie cenię weekendowe wydania gazet tuż przed wyborami. Prawie zero polityki krajowej. Od czasu do czasu taki oddech się przydaje. A i dziennikarze muszą się trochę natrudzić wymyślając tematy zastępcze.

  3. Czajna,
    kradną, tak się dzieje z opiniotwórczymi blogami 😉

    vertok,
    1) a co za problem ze zmianą konstytucji? niedawno ją zmienili i pewnie 90% obywateli nawet o tym nie wie
    2) problem w tym, że tzw. stanowiska „społeczne” (w przeciwieństwie do „zawodowych”) muszą zostać przyjęte przez obywatela, to obowiązek, chyba że wystąpią poważne przeszkody (zdrowie, rodzina). poza tym jeśli kilka tysięcy osób głosuje w ciemno, to nie uwierzę, że wszyscy wpiszą nazwiska jedynie tylu kandydatów, ile mandatów jest do obsadzenia
    3) nie widzę problemu w składaniu oświadczeń po wyborze
    4) zero polityki krajowej jest też w czasopismach kobiecych, nie wiem czy to wpływa na ich poziom 😉 sorry, politolog się we mnie odzywa 😉

    PS cytuję sam siebie, bo alternatywą jest cytowanie przepisów

  4. mb>problem w tym, że tzw. stanowiska „społeczne” (w przeciwieństwie do „zawodowych”) muszą zostać przyjęte przez obywatela, to obowiązek,

    A jak ktoś się uprze, że nie, bo nie. To co zawloką go do sądu?:)

    mb>nie widzę problemu w składaniu oświadczeń po wyborze

    Sęk w tym że one powinny być składane „przed”.

    1. Po to aby obywatel wiedział, że glosuje na ubeka/nie-ubeka.
    2. A jak ktoś się uprze i nie złoży „po” to, rozumiem, mandat mu wygasa więc głos zmarnowany.
    3.No i wreszcie co w sytuacji, gdy ktoś, po wyborach, złoży oświadczenie w którym ujawni skrzętnie skrywany fakt bycia tewu [ w momencie dokonywania wyboru przez wyborcę był to fakt nieznany szerszej publiczności więc jego nieznajomość mogła wpłynąć na dokonywany przez wyborcę wybór].

    mb>nie wiem czy to wpływa na ich poziom

    Czasami czytam, bardzo pożyteczna sprawa, jak upiec ciasto, co słychać u Rysia z Klanu, co zrobić z nadpobudliwym seksualnie psem;)).

    mb>a co za problem ze zmianą konstytucji?

    Problem taki, że do tego trzeba znaczniejszej większości niż do samej tylko zmiany ordynacji. A majstrowanie przy prawie wyborczym zawsze jest kontrowersyjne [łatwo odpowiedniej większości nie znajdziesz].

  5. >A jak ktoś się uprze, że nie, bo nie. To co zawloką go do sądu? :)
    art. 19 ust. 3 ordynacji gminnej:

    Kto odmawia przyjęcia urzędu społecznego bez ważnego powodu, może zostać obłożony karą porządkową do pięciuset euro.

    Proste, nie?

    Lustracja jest moim zdaniem osobną kwestią, niezależną od zasad ordynacji wyborczej. Informacja o tym, czy ktoś był w UB lub z nią współpracował jest pokazywana:
    1) na wielkich obwieszczeniach wyborczych, które mało kto czyta,
    2) na stronach internetowych PKW,
    3) ewentualnie w mediach.
    Myślę, że dla wyborców PPP w wyborach 2007 żadnego znaczenia nie miała współpraca kandydatów z UB, skoro była „publicznie wiadoma” na obwieszczeniach i w internecie.
    Lustrację trzeba przeprowadzić w trochę bardziej sensowny sposób niż w zależności od oświadczeń. O ile pamiętam, podstawową kwestią obecnej wersji lustracji jest fakt, czy X skłamie w oświadczeniu, czy nie, a priorytetem powinna być sama współpraca…

  6. A co do zmiany konstytucji: link.

  7. mb>Lustrację trzeba przeprowadzić w trochę bardziej sensowny sposób niż w zależności od oświadczeń. O ile pamiętam, podstawową kwestią obecnej wersji lustracji jest fakt, czy X skłamie w oświadczeniu, czy nie, a priorytetem powinna być sama współpraca…

    Co do zasady, nie można karać za czyn, który w chwili popełnienia nie był czynem zabronionym i stąd taka, przyznaję dziwaczna, formuła lustracji.

    mb>Kto odmawia przyjęcia urzędu społecznego bez ważnego powodu, może zostać obłożony karą porządkową do pięciuset euro.

    Eeee, a co to za kara.:)))

    mb>Informacja o tym, czy ktoś był w UB lub z nią współpracował jest pokazywana:

    Wiem, ale przy ordynacji która zakłada możliwość wpisania sobie na listę wyborczą kandydata z kosmosu [byleby miał bierne prawo wyborcze] nie ma możliwości udostępnienia tego rodzaju informacji. Chyba, że lustracja byłaby powszechna. Dlatego obecna ustawa lustracyjna, MSZ, wiąże się z prawem wyborczym dość ściśle.

  8. >Dlatego obecna ustawa lustracyjna, MSZ, wiąże się z prawem wyborczym dość ściśle.
    Obecna tak.

    PS Jeśli 500 euro to niska kara, to proszę o wpłatę takiej kwoty na konto nr 861940… 😉

skomentuj

Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona korzysta z systemu zarządzania treścią Wordpress i motywu Digg 3 Column.