tylko michalbuchta.eu
cały internet

powstanie warszawskie – nie, powstańcy – tak, nachalna propaganda – nie!

Myślę, że powyższy tytuł rozwieje wszelkie wątpliwości co do mojej oceny powstania warszawskiego. Pamiętając o szacunku wobec bezpośrednich uczestników i niewinnych (cywilnych) ofiar insurekcji, uważam decyzję o podjęciu akcji zbrojnej za błędną. Naturalnie z perspektywy czasu nasuwa się wiele pytań:

  • czy dowódcy wierzyli, że przejmą władzę w stolicy i kraju, mając dwa wrogie wojska przeciwko sobie?
  • czy dowódcy spodziewali się pomocy aliantów?
  • czy gdyby nie doszło do powstania, władze niemieckie bez pretekstu zniszczyłyby miasto?
  • czy powstanie samo w sobie (niezależnie od wyniku) było fundamentem pod niepodległe państwo w odległej przyszłości?
  • czy powstanie miało być czymś więcej niż manifestacją mieszkańców okupowanego miasta?

To pytania, na które nie udzielam odpowiedzi. Z pewnością każdy, kto przeczytał tytuł niniejszego wpisu, nie ma wątpliwości, że są to pytania retoryczne. Poniżej chciałbym jednak zwrócić uwagę nie na historyczne fakty czy dyskusję nad sensem rozpoczęcia powstania – o tym można przeczytać chociażby w książce prof. Jana Ciechanowskiego. Skupię się na współczesnej randze obchodów rocznicowych, a szczególnie na ich politycznym charakterze. O narodowym, a wręcz nacjonalistycznym wątku tej sprawy pisze bloger maras, używając słusznego określenia przemoc symboliczna.

Antoni Chruściel i inniW pewnym sensie piszę pod założoną wcześniej tezę: ogólnokrajowe obchody rocznicy wybuchu powstania warszawskiego to dwupłaszczyznowy element polityki historycznej partii Prawo i Sprawiedliwość. Pierwszą, powszechnie znaną płaszczyzną jest osobisty związek dwóch kolejnych przywódców PiS z powstaniem: ojciec braci Kaczyńskich był powstańcem. Lech Kaczyński, będąc prezydentem Warszawy, postarał się o nadanie jubileuszowej rocznicy wydarzenia naprawdę dużej, międzynarodowej rangi.

Drugą płaszczyzną jest skojarzenie powstania warszawskiego z patriotyczną, ogólnonarodową rewolucją historyczno–moralną, która dokonała się w połowie kończącej się dekady. Obchodzenie kolejnych rocznic stało się politycznie poprawne, a wśród elit brakuje dyskusji na temat potrzeby świętowania w dniu 1 sierpnia każdego roku. Rzadkie propozycje normalizacji sytuacji są zagłuszane przez wirtualnych patriotów.

Dziś niewielu zastanawia się, po co 1 sierpnia o godz. 17.00 syreny wyją w całym kraju. Owszem, jest to test lokalnych systemów alarmowych, ale nikt nie udaje, że chodzi głównie o sprawdzenie stanu technicznego obrony cywilnej. Prezydent Stalowej Woli w 2009 roku uznał, że nie podporządkuje się zarządzeniu wojewody, i nie włączy syreny o nakazanej godzinie. W wywiadzie powiedział m.in.:

1 sierpnia to dzień szczególny dla was, w stolicy. Obchodzenie go to przede wszystkim sprawa warszawiaków. Chylę czoła przed powstańcami, ich ofiarnością.

Niezależnie od wcześniejszych wyskoków tego prezydenta, tutaj ma rację! Syreny powinny być włączone w Warszawie, gdzie część mieszkańców zapewne uzna za stosowne przystanąć, zatrzymać samochody i wpaść w minutową zadumę. Ale dlaczego mieszkańcy setek innych miast, miasteczek i wsi muszą obchodzić tę rocznicę? Otóż dlatego, że taką atmosferę wywołały działania partii, o której wcześniej wspominałem. Lawina absurdu przybiera na wadze i nie oszczędza prawie nikogo. Lokalne powstanie zostało nagle uznane za zryw ogólnopolski. Lokalne: bo czyż swym zasięgiem akcja objęła miasta i gminy poza dzisiejszymi granicami Warszawy?

Istotnym czynnikiem, oprócz wkładu potomków Rajmunda Kaczyńskiego, jest użycie mediów publicznych do rozpowszechnienia informacji o rocznicy. Kluczem jest oczywiście siedziba tych mediów, bo powstanie wielkopolskie czy powstania śląskie nie są czczone przez dyrektorów programowych TVP i PR w analogiczny sposób. Mimo że – co warto zauważyć –  są to powstania regionalne, a nie lokalne. Wyjątkiem była okrągła, 90. rocznica powstania wielkopolskiego. Sądzę wszakże, że podobnej oprawy 90. rocznica I powstania śląskiego się nie doczeka, mimo że nastąpi już wkrótce. Scenariusz będzie zapewne tradycyjny: msza w archikatedrze, apel poległych, złożenie wieńców, przemówienie wojewody i relacje w mediach regionalnych. Wniosek może być tylko jeden: zdaniem ogólnopolskich polityków i redaktorów, rocznice powstań śląskich nie zasługują na szacunek. A skoro tak, to i rocznica powstania warszawskiego nie zasługuje na szacunek.

Na marginesie dodam trzy luźne kwestie: po pierwsze, stale intryguje mnie używanie przy okazji rocznicy powstania warszawskiego flagi polskiej, zamiast warszawskiej. Po drugie, zapraszam na powstanie.pl. Po trzecie, pisownia „powstanie warszawskie” lub „Powstanie Warszawskie” jest alternatywna.

wykop twitter blip śledzik gwar digg del.icio.us technorati
Autor poleca:

Powstanie warszawskie Powstanie warszawskie
Jan M. Ciechanowski
Wydawnictwo Bellona
720 stron

zobacz pełny opis



komentarze

  1. Powstanie Warszawskie wpisuje się w tradycję narodowych katastrof z XIX w. Dlatego tym, którzy używają polskiego dyskursu nacjonalistycznego, łatwo przychodzi gloryfikacja powstania 44. Polski patriotyzm, dla mnie zresztą nacjonalizm, bazuje na nieproduktywnym, romantycznym buncie. Wystarczy się zbuntować, by stanąć na świeczniku polskich bohaterów narodowych. Niestety taka wizja niesie ze sobą tylko anihilację elit i marnotrawienie energii narodowej.

    Powstanie Wielkopolskie czy Powstania Śląskie nie wpisują się w romantyczną katastrofę, dlatego nie liczyłbym na ich przyjęcie do polskiego kanonu wydarzeń patriotycznych. Nie łudźmy się, że polskie elity są w stanie wyjść z tych przeklętych kolein romantycznego i bezsensownego buntu.

  2. Jest pewne bardzo madre przyslowie, ktore nasuwa mi sie po przeczytaniu tych wypocin – psy szczekaja, karawana idzie dalej…

    Uwaga: nigdy nie glosowalem i nie zaglosuje na PiS – to raz, dwa ze darze wielkim szaunkiem takze powstania slaskie – tak na wszelki wypadek, zeby wytracic ci z reki twoje kluczowe argumenty (‘ci’ i ‘twoje’ celowo mala litera, bo na szacunek trzeba sobie zasluzyc)

skomentuj

Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

___________________

drugi filar · trzeci filar · czwarty filar · inwestycje · oszczędzanie

Strona korzysta z systemu zarządzania treścią Wordpress i motywu Digg 3 Column.