<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: powstanie warszawskie &#8211; nie, powstańcy &#8211; tak, nachalna propaganda &#8211; nie!</title>
	<atom:link href="http://www.michalbuchta.eu/blog/2009/08/02/powstanie-warszawskie-propaganda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.michalbuchta.eu/blog/2009/08/02/powstanie-warszawskie-propaganda/</link>
	<description>polityka, media, Górny Śląsk</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 Jun 2010 11:08:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Antyprowokator</title>
		<link>http://www.michalbuchta.eu/blog/2009/08/02/powstanie-warszawskie-propaganda/comment-page-1/#comment-842</link>
		<dc:creator>Antyprowokator</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 01:32:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalbuchta.eu/?p=674#comment-842</guid>
		<description>I jeszcze jedno: powstanie warszawskie to nie jest sprawa tylko Warszawiaków, tak jak powstania śląskie nie są sprawą tylko Ślązaków, powstanie wielkopolskie nie jest sprawą tylko Wielkopolan, a powstanie sejneńskie nie jest sprawą tylko Podlasian. Wszyscy ci powstańcy byli Polakami i walczyli za Polskę i polskość (przynależność regionalna, w takim rozumieniu, w jakim lansuje ją obecnie RAŚ, a więc mająca wyprzeć polską tożsamość narodową, nie miała dla nich znaczenia- ba! Niemcy z GŚ, na polecenie Berlina, próbowali przed Wersalem tworzyć taką tożsamość, za pomocą efemerydy zw. Związkiem Górnoślązaków, potrzebnej im w celach negocjacyjnych ) i należy im się cześć od każdego, kto czuje się Polakiem, bez względu na to, w jakim regionie Polski (lub świata) mieszka. Próba wciskania tożsamości regionalnych nie jako uzupełnienia, lecz jako zamiennika tożsamości narodowej, to hucpa obliczona na dłuższą metę przeciw integralności terytorialnej Polski. Nie po to przez kilka/kilkanaście wieków w Europie kształtowały się państwa narodowe, żeby to teraz rozbijać na regiony, którymi będzie rządził lewacko-prusacki (ze starej przedprusackiej, wolnościowej Rzeszy już nic nie zostało) eurokołchoz. Ma rację Janusz Korwin-Mikke twierdząc, że UE cofnie Europę do czasów plemiennych. Co chyba najszybciej i najdobitniej będzie widać na przykładzie Hiszpanii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I jeszcze jedno: powstanie warszawskie to nie jest sprawa tylko Warszawiaków, tak jak powstania śląskie nie są sprawą tylko Ślązaków, powstanie wielkopolskie nie jest sprawą tylko Wielkopolan, a powstanie sejneńskie nie jest sprawą tylko Podlasian. Wszyscy ci powstańcy byli Polakami i walczyli za Polskę i polskość (przynależność regionalna, w takim rozumieniu, w jakim lansuje ją obecnie RAŚ, a więc mająca wyprzeć polską tożsamość narodową, nie miała dla nich znaczenia- ba! Niemcy z GŚ, na polecenie Berlina, próbowali przed Wersalem tworzyć taką tożsamość, za pomocą efemerydy zw. Związkiem Górnoślązaków, potrzebnej im w celach negocjacyjnych ) i należy im się cześć od każdego, kto czuje się Polakiem, bez względu na to, w jakim regionie Polski (lub świata) mieszka. Próba wciskania tożsamości regionalnych nie jako uzupełnienia, lecz jako zamiennika tożsamości narodowej, to hucpa obliczona na dłuższą metę przeciw integralności terytorialnej Polski. Nie po to przez kilka/kilkanaście wieków w Europie kształtowały się państwa narodowe, żeby to teraz rozbijać na regiony, którymi będzie rządził lewacko-prusacki (ze starej przedprusackiej, wolnościowej Rzeszy już nic nie zostało) eurokołchoz. Ma rację Janusz Korwin-Mikke twierdząc, że UE cofnie Europę do czasów plemiennych. Co chyba najszybciej i najdobitniej będzie widać na przykładzie Hiszpanii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Antyprowokator</title>
		<link>http://www.michalbuchta.eu/blog/2009/08/02/powstanie-warszawskie-propaganda/comment-page-1/#comment-841</link>
		<dc:creator>Antyprowokator</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 01:13:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalbuchta.eu/?p=674#comment-841</guid>
		<description>Do niedawna uważałem decyzję o wybuchu powstania za wielki błąd (gen. Anders uważał ją za zbrodnię na narodzie polskim i decydentom ostro groził). Moja opinia zaczyna ewoluować odkąd dr Bogdan Musiał odkrył w rosyjskim archiwum mapę planowanych powojennych granic Polski, nakreślonych na niej przez samego Stalina krótko przed wybuchem powstania- wiecej o niej tu: http://tnij.org/fopd 
Musiał napisał: &quot;W Rosyjskim Archiwum Państwowym w Moskwie znalazłem niedawno mapę Europy Środkowej z lata 1944 roku z przyszłymi granicami Polski nakreślonymi ręką Stalina. Jeśli dzisiejsza wschodnia granica pokrywa się z wytyczoną wtedy przez niego, to zachodnia już tylko częściowo. Latem 1944 r. Stalin przeprowadzał na mapie zachodnią granicę na zachód od Szczecina do rzeki Odry, dalej wzdłuż niej aż do miasteczka Oława za Wrocławiem i stamtąd wzdłuż rzeki Oławy na południe do czeskiej granicy. Tym samym Dolny Śląsk miał pozostać niemiecki, a Wrocław stałby się miastem podzielonym”.
Należałoby się zastanowić, co sprawiło, że ostatecznie Stalin zmienił zdanie i Dolny Śląsk z całym Wrocławiem trafił w granice Polski. Cóż takiego się stało między latem 1944 r., gdy Stalin nakreślił powojenne granice Polski bez Dolnego Śląska i części Wrocławia, a końcem wojny, że skłoniło sowieckiego przywódcę do zmiany zdania na polską korzyść? Moim zdaniem odpowiedź może być tylko jedna- POWSTANIE WARSZAWSKIE. Być może Stalin uznał, że totalną zagładę stolicy trzeba Polakom dodatkowo zrekompensować (z przekazów wiadomo, że Stalin obawiał się po podboju Polski, permanentnych polskich powstań, jak w XIX wieku), a być może docenił niesamowite dwumiesięczne męstwo powstańców i ludności Warszawy? Tego nie wiemy i być może nigdy się nie dowiemy, ale jeśli powstanie warszawskie sprawiło, że Polska jest większa, niż by była bez jego wybuchu i ofiar, to ja zupełnie inaczej zaczynam patrzeć na ten zryw, który do tej pory uważałem za niepotrzebną krwawą łaźnię.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do niedawna uważałem decyzję o wybuchu powstania za wielki błąd (gen. Anders uważał ją za zbrodnię na narodzie polskim i decydentom ostro groził). Moja opinia zaczyna ewoluować odkąd dr Bogdan Musiał odkrył w rosyjskim archiwum mapę planowanych powojennych granic Polski, nakreślonych na niej przez samego Stalina krótko przed wybuchem powstania- wiecej o niej tu: <a href="http://tnij.org/fopd" rel="nofollow">http://tnij.org/fopd</a><br />
Musiał napisał: &#8222;W Rosyjskim Archiwum Państwowym w Moskwie znalazłem niedawno mapę Europy Środkowej z lata 1944 roku z przyszłymi granicami Polski nakreślonymi ręką Stalina. Jeśli dzisiejsza wschodnia granica pokrywa się z wytyczoną wtedy przez niego, to zachodnia już tylko częściowo. Latem 1944 r. Stalin przeprowadzał na mapie zachodnią granicę na zachód od Szczecina do rzeki Odry, dalej wzdłuż niej aż do miasteczka Oława za Wrocławiem i stamtąd wzdłuż rzeki Oławy na południe do czeskiej granicy. Tym samym Dolny Śląsk miał pozostać niemiecki, a Wrocław stałby się miastem podzielonym”.<br />
Należałoby się zastanowić, co sprawiło, że ostatecznie Stalin zmienił zdanie i Dolny Śląsk z całym Wrocławiem trafił w granice Polski. Cóż takiego się stało między latem 1944 r., gdy Stalin nakreślił powojenne granice Polski bez Dolnego Śląska i części Wrocławia, a końcem wojny, że skłoniło sowieckiego przywódcę do zmiany zdania na polską korzyść? Moim zdaniem odpowiedź może być tylko jedna- POWSTANIE WARSZAWSKIE. Być może Stalin uznał, że totalną zagładę stolicy trzeba Polakom dodatkowo zrekompensować (z przekazów wiadomo, że Stalin obawiał się po podboju Polski, permanentnych polskich powstań, jak w XIX wieku), a być może docenił niesamowite dwumiesięczne męstwo powstańców i ludności Warszawy? Tego nie wiemy i być może nigdy się nie dowiemy, ale jeśli powstanie warszawskie sprawiło, że Polska jest większa, niż by była bez jego wybuchu i ofiar, to ja zupełnie inaczej zaczynam patrzeć na ten zryw, który do tej pory uważałem za niepotrzebną krwawą łaźnię.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr</title>
		<link>http://www.michalbuchta.eu/blog/2009/08/02/powstanie-warszawskie-propaganda/comment-page-1/#comment-504</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 20:50:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalbuchta.eu/?p=674#comment-504</guid>
		<description>Jest pewne bardzo madre przyslowie, ktore nasuwa mi sie po przeczytaniu tych wypocin - psy szczekaja, karawana idzie dalej...

Uwaga: nigdy nie glosowalem i nie zaglosuje na PiS - to raz, dwa ze darze wielkim szaunkiem takze powstania slaskie - tak na wszelki wypadek, zeby wytracic ci z reki twoje kluczowe argumenty (&#039;ci&#039; i &#039;twoje&#039; celowo mala litera, bo na szacunek trzeba sobie zasluzyc)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest pewne bardzo madre przyslowie, ktore nasuwa mi sie po przeczytaniu tych wypocin &#8211; psy szczekaja, karawana idzie dalej&#8230;</p>
<p>Uwaga: nigdy nie glosowalem i nie zaglosuje na PiS &#8211; to raz, dwa ze darze wielkim szaunkiem takze powstania slaskie &#8211; tak na wszelki wypadek, zeby wytracic ci z reki twoje kluczowe argumenty (&#8216;ci&#8217; i &#8216;twoje&#8217; celowo mala litera, bo na szacunek trzeba sobie zasluzyc)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mara84</title>
		<link>http://www.michalbuchta.eu/blog/2009/08/02/powstanie-warszawskie-propaganda/comment-page-1/#comment-476</link>
		<dc:creator>mara84</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Aug 2009 10:45:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalbuchta.eu/?p=674#comment-476</guid>
		<description>Powstanie Warszawskie wpisuje się w tradycję narodowych katastrof z XIX w. Dlatego tym, którzy używają polskiego dyskursu nacjonalistycznego, łatwo przychodzi gloryfikacja powstania 44. Polski patriotyzm, dla mnie zresztą nacjonalizm, bazuje na nieproduktywnym, romantycznym buncie. Wystarczy się zbuntować, by stanąć na świeczniku polskich bohaterów narodowych. Niestety taka wizja niesie ze sobą tylko anihilację elit i marnotrawienie energii narodowej. 

Powstanie Wielkopolskie czy Powstania Śląskie nie wpisują się w romantyczną katastrofę, dlatego nie liczyłbym na ich przyjęcie do polskiego kanonu wydarzeń patriotycznych. Nie łudźmy się, że polskie elity są w stanie wyjść z tych przeklętych kolein romantycznego i bezsensownego buntu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Powstanie Warszawskie wpisuje się w tradycję narodowych katastrof z XIX w. Dlatego tym, którzy używają polskiego dyskursu nacjonalistycznego, łatwo przychodzi gloryfikacja powstania 44. Polski patriotyzm, dla mnie zresztą nacjonalizm, bazuje na nieproduktywnym, romantycznym buncie. Wystarczy się zbuntować, by stanąć na świeczniku polskich bohaterów narodowych. Niestety taka wizja niesie ze sobą tylko anihilację elit i marnotrawienie energii narodowej. </p>
<p>Powstanie Wielkopolskie czy Powstania Śląskie nie wpisują się w romantyczną katastrofę, dlatego nie liczyłbym na ich przyjęcie do polskiego kanonu wydarzeń patriotycznych. Nie łudźmy się, że polskie elity są w stanie wyjść z tych przeklętych kolein romantycznego i bezsensownego buntu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
